mit "no pain no gain" obalony

Obalam mit „No pain, No gain” (im więcej ćwiczeń tym lepiej)


Zgodnie z mądrością medycyny holistycznej i Ajurwedy zbyt intensywna aktywność fizyczna stresuje organizm. Zestresowany organizm produkuje szereg hormonów które przygotowują go do reakcji „uciekaj lub walcz”. Jeśli sytuacja przeciąga się w czasie organizm wyczerpany nadmierną produkcją kortyzolu (hormon stresu produkowany przez korę nadnerczy) jest zmęczony, znacznie bardziej podatny na infekcje i zachorowania. Szybkie tempo życia, intensywna praca i równie intensywna, stawiana wysoko poprzeczka, jeśli chodzi o codzienny trening (często mocno pobudzone w pracy osoby wieczorem wybierają równie intensywne i pobudzające ćwiczenia na siłowni czy treningi). Układ sympatyczny jest wtedy jeszcze intensywniej pobudzany, tymczasem najbardziej wtedy służy mu wyciszenie. I nie chodzi tu wcale o lenistwo czy bierny wypoczynek na kanapie. Ruch jest bardzo ważny! Jednak nieprawidłowo dobrana aktywność fizyczna zamiast regenerować i pobudzać organizm może szkodzić i przyczyniać się do rożnego typu dolegliwości zdrowotnych.

Tak samo jak w przypadku odżywiania w aktywności fizycznej kluczem jest świadomość. Świadomość swojego ciała, emocji i stanu psychofizycznego.
- czucie swojego ciała,
- relaksowanie układu nerwowego,
- dotlenienie organizmu,
- radość,
- balans
- dobra zabawa
Powinny stanowić podstawę udanego treningu.


Aktywność powinna być dobrana do osoby, zapewniać otwarcie stawów, wzmocnienie mięśni i układu sercowo-naczyniowego. Jednak wszystko harmonijnie. W równowadze z samym sobą, swoim ciałem i potrzebami, a nie z czyjąś ambicją czy aktualnymi trendami.

Z ćwiczeń fizycznych powinniśmy czerpać:
  • lekkość,
  • pobudzenie i zdolność do pracy
  • jędrność ciała, zwiększenie elastyczności
  • zwiększoną tolerancję na pojawiające się życiowe trudności,
  • usuwanie toksyn z organizmu ( przyspieszenie detoksyfikacji)
  • stymulację układu trawiennego
  • dobry nastrój i pozytywne nastawienie
Aerobik, crossfit czy dźwiganie ciężarów być może pomogą osiągnąć kilka z tych celów jednak na pewno nie tych kluczowych. Celem jest osiągniecie harmonii na poziomie ciała, ducha i energii. Osoby ostro trenujące często ignorują ten cel. A ruch i aktywność maja sprawiać nam przede wszystkim przyjemność , dotleniać, dodawać lekkości i optymizmu. Tylko w ten sposób zapewnimy sobie zdrowie, odporność i fantastyczny nastrój.

Przykłady ćwiczeń idealnych dla utrzymania harmonii na poziomie ciała umysłu i energii:
spacery
🧘🏻‍♂️Yoga
🏻🕺🏻 taniec,
🧘🏻‍♀️Pilates
🏻lekkke przejażdżki rowerowe
najlepiej w otoczeniu natury

Wszystkie aktywności które wykonasz z przyjemnością i dla przyjemności na 50% twoich maksymalnych możliwości będą idealne!
Dzięki temu ćwiczenia są znacznie bardziej wydajne, ponieważ twoje ciało nie musi zużywać wszystkich rezerw do potreningowej regeneracji, a twój układ krwionośny szybciej wróci do normalnego „trybu pracy”. Zamiast zmuszać się do ćwiczeń, podczas których tracisz oddech i intensywnie się pocisz lepiej dojść do takiego etapu, kiedy czujesz lekki pot, i zaczynasz oddychać ustami. To naturalny znak, że jesteś na odpowiednim poziomie intensywności. Jeśli twój puls za bardzo wzrośnie, ostro się pocisz, lub gdy twoje kolana mocno się trzęsą, wtedy przekroczyłeś ten limit. Kiedy zauważysz pierwsze sygnały nadmiernego wysiłku - zatrzymaj się, daj sobie kilka chwil na uspokojenie oddechu, twój puls się uspokoi, oddech zwolni. Np podczas sportów gdzie ważne jest współzawodnictwo jak np. tenis możesz nie zauważyć pierwszych sygnałów przetrenowania. Ze względu na skupienie na zupełnie innym aspekcie - nutce rywalizacji. Dopóki sprawiają Ci one frajdę i radość to jest w porządku. Możesz kontynuować. Jeśli jednak zbyt mocno siebie przetrenowujesz czy współzawodniczysz z drugą osobą - odpuść.
Ruch najlepiej na świeżym powietrzu ma nas dotlenić i uspokoić. Taki właśnie ruch, a nie ambitny nastawiony na cel, bicie rekordów czy przekraczanie swoich możliwości.

Uważaj żeby ćwicząc nie wpaść w pułapkę - „im więcej tym lepiej”.
Wtedy nadmiar może okazać się szkodliwy. W przypadku siłowni zauważam w swoim gabinecie wśród pacjentów, że pociąga to jeszcze inny element. A mianowicie odżywianie i suplementację. Często polecane odżywki, czy przeróżne inne specyfiki – suplementy, które adepci treningów uwielbiają spożywać w nadmiernej ilości. Często spożywane bez świadomości o ich długofalowych skutkach. Być może na początku zauważysz efekt. Być może nawet „efekt Wow”. Ciało będzie wizualnie dobrze wyglądało, nasycone witaminami i proteinami. Często spotykam się z podejściem, że dieta dla osób ćwiczących musi być bogata w białko zwierzęce. Jednak po dłuższym stosowaniu tego typu reżimu dietetyczno-treningowego pojawiają się rożnego typu dolegliwości. 

Na początku niekoniecznie od razu je zauważysz. Problemy od strony układu pokarmowego, problemy hormonalne czy metaboliczne. Zaburzona gospodarka insulinowa. Być może odezwą się choroby autoimmunologiczne (Hashimoto, łuszczyca, RZS). Często niekoniecznie od razu połączysz je z trybem życia - bo przecież pozornie wydaje się bardzo zdrowy. Jednak ogromne ilości białka, minerałów i innych składników z suplementów muszą zostać przez Twój organizm rozłożone, strawione i zutylizowane. To spore obciążenie, szczególnie dla nerek i wątroby. Jeśli sobie nie radzą, obniżają pH organizmu odkładając ogromne ilości kwasów w komórkach. A to już tylko wstęp do kolejnych dolegliwości zdrowotnych. Bo zakwaszony organizm jest niezwykle podatny na choroby i infekcje.

Sama przeszłam etap treningów, treningów personalnych, siłowni i intensywnego ćwiczenia przez 7 dni w tygodniu.
Kiedy kilka lat temu zaczęłam interesować się medycyną holistyczną oraz ajurwedą zaczęłam stopniowo zmieniać swój styl życia. Zauważyłam, że większa uważność i świadomość ciała daje mi większe poczucie stabilności i połączenia ze swoim centrum. Sekretem zdrowia jest odżywianie w zgodzie ze swoją naturą, odpowiednie pożywienie, ćwiczenia odżywiają zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem organizmu. Zmieniając nawyki dotyczące odżywiania (zdrowa, czysta, odżywcza dieta oparta na produktach roślinnych) oraz dobierając odpowiednią dla swojego typu ciała i natury aktywność fizyczną zyskałam:
- promienność
- lekkość
- masę pozytywnej energii
- fantastyczną odporność
- czystą skórę i oczyszczone ciało
- jędrne i smukłe ciało

- balans – ciało-umysł-energia

Dla mnie to codzienna poranna praktyka jogi, spacery po lesie, czasami pilates i spontaniczny taniec. Wszystko w pełnej zgodzie i harmonii ze sobą.